poniedziałek, 21 listopada 2011

Między słowami, albo zagubione w tłumaczeniu

Przyjaciółka wyjaśniła mi, że kiedy się ma tyle lat, co my, zwłaszcza kiedy ma się dziecko, a tym bardziej dzieci, to nic niej jest już proste. Sama to wiedziałam, albo przynajmniej przeczuwałam, ale byłam jej wdzięczna, że to powiedziała. Powiedziała mi też: „Zobacz - przecież to, że się jest z kimś mało komu daje szczęście. Większość ludzi jest z tym nieszczęśliwych”. I przyznałam jej rację.  Lepiej się nie rzucać na głęboką wodę – tak mówi – bo przecież nie uciekniesz przed tym, że masz dzieci i one wciąż z tobą będą. „Święte słowa” – tak właśnie pomyślałam. To jest spora ulga, kiedy się jest samemu dojść do przekonania, że ci, którzy sami nie są też mają z tego trochę zmartwień. Nie zawsze jest im dobrze, a czasem nawet jest im całkiem źle.



Wiele lat temu spędzałyśmy długie wieczory w różnych kuchniach i klitkach. Najlepiej pamiętam dwa takie miejsca - w bloku na ulicy Mała, w obecnie modnej okolicy, która wtedy była taka sobie i w innym bloku na Sadach Żoliborskich. Oba zresztą miejsca odegrały w moim życiu bardzo zasadniczą rolę, o czym może kiedyś napiszę, a może nie. W tych właśnie mieszkaniach sobie siedziałyśmy, paliłyśmy tony papierosów i byłyśmy kosmicznie nieszczęśliwe – albo jedna, albo druga, a najczęściej równocześnie, choć z różnych powodów. Od czasu do czasu kręciły się w okolicy różne inne dziewczyny, a także chłopcy. Wydawało się nam wtedy, że zawsze będziemy siedzieć w wynajmowanych mieszkaniach, w dymie i w szumie muzyki z kaset Nico i Marianne Faithfull. A oczywiście tak się nie stało. Już nawet papierosów nie palimy, jeśli o mnie chodzi, to słucham też raczej weselszej muzyki. I ci wszyscy wspaniali chłopcy, którzy przyczyniali nam wtedy zmartwień i komplikowali życie: Wydawało się, że nigdy się od nich nie uwolnimy, a nawet gorzej. Bo przecież wcale nie chciałyśmy się od nich uwalniać. To wszystko miało się nigdy nie skończyć. A potem wszyscy oni się postarzeli i popadli w zapomnienie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz