- Jak było na wycieczce?
- Fajnie, wiesz zgubiłem rękawiczkę w autokarze
- A to nic. Zapomniałam ci dołożyć 5 zł, bo tak się śpieszyliśmy na autobus…
- Autokar, nie autobus!
- No tak, autokar.
- Ale to nic, bo mi starczyło 5 zł. Kupiłem bączka i łyżkę do miodu, i pan mi wydał 2 zł.
- O widzisz, to możesz sobie jeszcze coś za to kupić.
- Nie, bo oddałem Maksowi.
- Oddałeś?
- Tak.
- A co on kupił?
- Nic.
- Nic? To po co mu dałeś?
- A bo jestem dobrym kolegą. Maks chciał, to mu dałem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz