O poranku dowiedziałam się z telewizora, że jest dzień
chłopaka, zadzwoniłam więc do syna, którego NN zabrał na zamojską wieś.
- Chciałam ci złożyć życzenia z okazji dnia chłopaka – mówię
do niego.
- Hurra! – zawołał – to dziś jest święto chłopaka?!
- No, co ty, nie widziałeś?
- Oj nie wiedziałem! Ale to trzeba mi kupić jakiś prezent –
stwierdził ze szczerym entuzjazmem.
„Czymże byłby ten świat bez mężczyzn?” – pomyślałam. „Bez
Kaliguli, Iwana Groźnego, bez Paolo Coelho, a nawet bez Stachursky’ego...”
Należą się Panu Bogu podziękowania, że zanim wpadł na pomysł, żeby powołać do życia kobietę, to stworzył mężczyznę i uczynił to w sposób tak bardzo wprawny. Szkoda może jedynie, że Szatan mu w tym dziele trochę przeszkadzał, o czym przeczytać możemy w pięknej opowieści O Morzu Tyberiadzkim. A to było tak: „Pan stworzył na wschodzie Raj i postanowił powołać do życia pierwszego człowieka – Adama. I stworzył go z siedmiu części: z ziemi uczynił mu ciało, z kamienia – kości, z morza – krew, ze słońca – oczy, z obłoków – myśli, z wiatru – oddech, a z ognia – ciepło”. Niestety, kiedy Pan udał się do nieba po duszę dla Adama, Szatan „nie wiedząc, jak Mu dokuczyć, podziurawił palcami ciało Adama”.
Należą się Panu Bogu podziękowania, że zanim wpadł na pomysł, żeby powołać do życia kobietę, to stworzył mężczyznę i uczynił to w sposób tak bardzo wprawny. Szkoda może jedynie, że Szatan mu w tym dziele trochę przeszkadzał, o czym przeczytać możemy w pięknej opowieści O Morzu Tyberiadzkim. A to było tak: „Pan stworzył na wschodzie Raj i postanowił powołać do życia pierwszego człowieka – Adama. I stworzył go z siedmiu części: z ziemi uczynił mu ciało, z kamienia – kości, z morza – krew, ze słońca – oczy, z obłoków – myśli, z wiatru – oddech, a z ognia – ciepło”. Niestety, kiedy Pan udał się do nieba po duszę dla Adama, Szatan „nie wiedząc, jak Mu dokuczyć, podziurawił palcami ciało Adama”.
I dlatego właśnie z rodzajem męskim, choć jest bardzo fajny,
coś jest jednak trochę nie tak.

