- Mamo, daj mi 100 zł, bo jadę na wycieczkę.
- Ale pani napisała w dzienniczku, żeby dzieci przyniosły po 75 zł.
- A nie możesz dać mi 100?
- Mam 75.
- To weź z bankomatu 100 zł i mi daj.
- Ale po co ci 100, jak pani powiedziała, że trzeba przynieść 75?
- Bo jak zaniosę 100, to pani mi wyda resztę. 25 zł.
- A po co ci 25 zł, chcesz coś kupić?
- Nie, chcę ci przynieść. Przyniosę i powiem: masz, mamo, tu 25 zł. I ty się ucieszysz, i powiesz: "Dziękuję, Mateusz". I nie będziesz już musiała tyle pracować!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz