poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Trauma



Przerwę między tygodniami pracującymi wykorzystaliśmy na: 1. wizytę w dwudziestopiętrowym bloku, gdzie uczciliśmy dzień urodzin Mateuszowego przyjaciela, 2. odwiedzenie parku i ogrodu botanicznego w Powsinie. Nie można jednak powiedzieć, żeby to były najbardziej sielankowe dni w naszym życiu i to nie tylko dlatego, że co jakiś czas błyskało i lało się z nieba. Trochę lało i błyskało bowiem także pomiędzy nami. A dziś wieczorem, leżąc już w łóżku Mateusz oświadczył, że wszystko to przez to, że on się stresuje sprawami sądowymi:
- Dlatego jestem zdenerwowany.
- Tymi sprawami rodziców w sądzie? – zapytałam ze stosownym niepokojem.
- Bo jak ten sąd zadecyduje, z kim ja będę mieszkał? Skąd będzie wiedział, jak mi będzie lepiej? – zaczął się zastanawiać.
- No zobaczymy, nie martw się, źle nie będzie – westchnęłam pocieszająco (na ile byłam w stanie go pocieszać, sama będąc w niezbyt pogodnym nastroju): i „co za potworność…” – pomyślałam –  „ja pierwszą traumę dziecięcą zdiagnozowałam u siebie, gdy miałam z 16 lat, ale dziś dzieci rzeczywiscie chyba rozwijają się w szybszym tempie.”
- Może oni wyliczą kontynuował tymczasem mój syn nieco weselej – Ene due rike fake torba borba usme smake deus deus kosmateus i morele baks”. I zobaczą, na kogo wypadnie? – zagadnął.
- Hmm – na to odrzekłam ja.
- Albo inaczej. Może tak!?
Wpadła bomba do piwnicy,
Napisała na tablicy
SOS głupi pies.
Jeden oblał się benzyną
Drugi dostał w łeb cytryną
Trzeci leciał samolotem
I całował się z pilotem”.
Mogą tak wyliczyć!
- Może tak być – powiedziałam niepewnie.
- A wiesz – gawędził ze swadą Mateusz – Jula nie może się w żadnym razie spotykać ze swoim tatą.
- Nie może? Dlaczego? – zapytałam
- Bo on bardzo daleko mieszka. Za Wisłą, wiesz?
- To tak daleko?
- A jak miałaby do niego jeździć? Przez te wszystkie stacje? Ursus – Włochy – Zachodnia – Ochota – Śródmieście – Powiśle… To bardzo bardzo daleko. Ona nie da rady do niego jeździć.
- A tata do niej? zapytałam.
- No chyba też nie  powiedział. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz