Aby pozbyć się średniozdrowych oparów melancholii i ciągnącego się za mną jak ogon stresu, dałam się zaciągnąć na francuski film z pozytywnym przesłaniem, który w całej Europie robi furorę, to znaczy na Nietykalnych. Miało padać, a nie padało, więc Piotr pokazał mi na Gocławiu jeziorko i blok, w którym kiedyś mieszkał przez jakiś czas. Przy okazji też wśród ulic o międzynarodowych nazwach zjedliśmy kilka ciastek, co nie jest zbyt dojrzałym, ale za to dość skutecznym sposobem radzenia sobie z trudami losu.
Kiedy wreszcie po zmorku wróciliśmy do domu, okazało się, że pewne poprzednie podejrzenia co do inteligencji naszego domowego królika zyskały stuprocentowe potwierdzenie. Jest on, jak się okazuje, zwierzątkiem niezwykle bystrym, a także silnym ponad miarę, o czym świadczy fakt, że otwarcie klatki, w której mieszka to dla niego pestka. Nie wiem, jak to robi i chyba wolę nie wiedzieć, ale jakoś tego dokonuje, że my wychodzimy z domu, on leży z niewinną miną, zamknięty w swojej króliczej klatce, wracamy, a ten siedzi sobie na biurku, na książce do angielskiego mianowicie i się patrzy, a uszy jego lekko bojowo sterczą na dwie strony.
Po tym wszystkim: po filmie, ciastkach, spacerze, a przede wszystkim po naocznych dowodach króliczej sprawności zrozumiałam wreszcie, że nie ma co się przejmować wszystkim dookoła. Tylko teraz trochę się lękam z domu wychodzić…
Kiedy wreszcie po zmorku wróciliśmy do domu, okazało się, że pewne poprzednie podejrzenia co do inteligencji naszego domowego królika zyskały stuprocentowe potwierdzenie. Jest on, jak się okazuje, zwierzątkiem niezwykle bystrym, a także silnym ponad miarę, o czym świadczy fakt, że otwarcie klatki, w której mieszka to dla niego pestka. Nie wiem, jak to robi i chyba wolę nie wiedzieć, ale jakoś tego dokonuje, że my wychodzimy z domu, on leży z niewinną miną, zamknięty w swojej króliczej klatce, wracamy, a ten siedzi sobie na biurku, na książce do angielskiego mianowicie i się patrzy, a uszy jego lekko bojowo sterczą na dwie strony.
Po tym wszystkim: po filmie, ciastkach, spacerze, a przede wszystkim po naocznych dowodach króliczej sprawności zrozumiałam wreszcie, że nie ma co się przejmować wszystkim dookoła. Tylko teraz trochę się lękam z domu wychodzić…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz