środa, 25 kwietnia 2012

Dyrektor


Mateusz: Wiesz, zmieniłem zdanie.

ja:  W jakiej sprawie?

Mateusz: W sprawie mojej pracy. Jednak nie chcę być motorniczym i ciągle jeździć w metrze.

ja:  Nie? A kim chcesz być?

Mateusz: Wolę być leśniczym. Po wizycie w ogrodzie botanicznym zmieniłem zdanie.

ja:  Mmhm. No dobrze. A gdzie będziesz pracował?

Mateusz: Jak to gdzie? W Bieszczadach, zamieszkam tam w moją żoną i zostanę leśniczym w Parku Narodowym. 

ja:  Acha.

Mateusz: I mogę nawet zostać dyrektorem. Tak! Bo można zostać dyrektorem.

ja:  I co będziesz robił jako dyrektor Parku Narodowego?

Mateusz: Będę ścigał kłusowników.

ja:  Kłusowników?

Mateusz: Tak. Którzy polują na dziki, wiesz, bo mięso dzików jest bardzo smakowite, i na wilki, sa takie białe wilki, które mają dobre mięso do jedzenia, i żubry, i na borsuki, na wiewiórki, bociany i na biedronki…

ja:  Na biedronki też? I one mają dobre mięso?

Mateusz: No tak. Całkiem niezłe.

ja:  A twoja żona? Co będzie tam robić?

Mateusz: Jeszcze nie wiem, wolałbym ożenić się z królikiem.

ja:  Ale to samiec.

Mateusz: To co? chłopak z chłopakiem mogą się ożenić, naprawdę! A zresztą Michał raczej nie dożyje do tego czasu, bo króliki tak długo nie żyją. Coś potem wymyślę.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz