U nas w domu wisi reprodukcja znanego dzieła El Lissitzky’ego
Czerwonym klinem bij białych. Do
Mateusza przyszedł najlepszy kolega z klasy, Kamil. Siedli razem przy stole, pod obrazem i
odrabiają lekcje.
Kamil: Mateusz, co to za obraz?
Mateusz: Oj, ja nie wiem. To obraz mojej mamy, spytaj jej.
Kamil: A co tam jest napisane?
Mateusz: To jest po rosyjsku. Nie znasz rosyjskiego?
Kamil: Nie. A ty znasz?
Mateusz: No trochę.
Kamil: To powiedz, co tam jest napisane?
Mateusz: No mówię, żebyś zapytał mojej mamy.
Kamil: A twoja mama jest z Rosji?
Mateusz: Chyba z Polski? Czy ona twoim zdaniem wygląda jakby była z Rosji?
Kamil: To po co jej taki obraz?
Mateusz: Jak tu wisi, to pewnie jej się podoba, prawda?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz