sobota, 11 sierpnia 2012

Zepsute urządzenia

Po powrocie z wczasów na końcu lub początku Polski i stwierdzeniu, że królik pogodnie i w dobrym zdrowiu przeżył rozłąkę, zajęliśmy się:
- naprawą pralki, która niestety okazała się bezskuteczna,
- wymianą pociętej nożem opony w rowerze,
- snuciem intrygi, jak przyłapać tego łobuza, co przeciął oponę,
- zakupem nowej pralki i jej – nie taką znowu oczywistą – instalacją,
- diagnozą awarii hamulca w rowerze – tym samym, w którym ktoś pociął oponę nożem.
W międzyczasie obejrzeliśmy w kinie Madagaskar 3 i wyprawiliśmy się na rowerach (z których jeden, jak się okazało, nie miał hamulców) na północ i drugą stronę Warszawy, promem o nazwie Wilga.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz