piątek, 3 sierpnia 2012

Zderzenie kultur

Siedzimy w barze nad zatoką i Mateusz chichocząc nakłania mnie, żebym spróbowała chłodnika ze śledziem, albo pierogów z dorszem, a ja się wzbraniam. Wypoczywanie wcale nie jest łatwe, a zderzenie kultur można mieć nawet nie wyjeżdżając z domu Bóg wie gdzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz