sobota, 4 sierpnia 2012

Hel

Nie zdziwiło mnie szczególnie, gdy Mateusz oświadczył:
- Mamo, pomyślałem, że, kiedy dorosnę, może będę pracować w fokarium. Będę karmić i tresować foki, opiekować się nimi...
- Dobrze, synku – powiedziałam.
- To wtedy musiałbym mieszkać w Helu, tak? – zapytał żwawo.
- Pewnie tak – odparłam.
- Tylko jest mały problem – zasępił się i nieco posmutniał.
- Ale jaki? – zaniepokoiłam się.
- Jak to jaki?! Przecież tu nie ma kina! Jak ja będę tu żyć bez kina!?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz