czwartek, 16 sierpnia 2012

Pralka

Z pralką to było tak: jedna się zepsuła, właściwie to była druga pralka w tym mieszkaniu, która się zepsuła. I niby bez pralki da się żyć, ale my jakoś nie chcieliśmy. Postanowiliśmy więc , że kupimy kolejną pralkę. Pojechaliśmy do sklepu i nabyliśmy jedną (czyli trzecią) i zaraz następnego dnia nam ją przywieźli, niezbyt uprzejmi panowie w czapkach z daszkami. Mimo że byłam zajęta gotowaniem, zaraz zajrzałam do środka owej pralki i znalazłam tam Instrukcję obsługi użytkownika pralki, spędziłam nad nią pół godziny, nie odrywając się jednak od gotowania, i powiedziałam do Piotra, gdy ten wkroczył do mieszkania: „Wiesz co, chyba pierwszy raz w życiu przeczytałam instrukcję obsługi” i bardzo byliśmy zadowoleni z mojej sumienności (o zapobiegliwości nawet nie wspominając), a ja zaprezentowałam Piotrowi obrazek pokazujący, gdzie wsypywać proszek do tej pralki. Potem  Piotr z racji swojej siły wniósł pralkę do łazienki (a trzeba Wam wiedzieć, że taka pralka jest bardzo ciężka), zamontowaliśmy ją i rozpoczęło się pranie. Pralka prała bardzo sprawnie, do czasu jednak, gdy zaczęło się wirowanie znajdującej się w niej odzieży. Wtedy pralka zaczęła skakać po całej łazience, w której na szczęście akurat nie było królika Michała, bo ani chybi by go wtedy zabiła. Słysząc potworne hałasy dobiegające z łazienki, rzuciliśmy się wszyscy, Mateusz, Piotr, ja oraz wspomniany  królik Michał łapać pralkę i Piotr opowiedział, że jego rodzice też tak zawsze robili z pralką, a i ja po chwili przypomniałam sobie, że moi rodzice mieli podobne kłopoty. Usiedliśmy więc nieco strapieni wizją przyszłości z pralką hasającą po całym mieszkaniu. A ja – ponieważ nigdy się łatwo nie poddaję – postanowiłam zajrzeć jeszcze raz do instrukcji, zawierającej dział Nieprawidłowości w działaniu i sposoby ich usuwania. I tam znalazłam następującą poradę:  Jeśli pralka wiruje w sposób zatrważający domowników, prawdopodobne jest, że nie została prawidłowo zainstalowana. „Zaraz zaraz, a jak powinna być zainstalowana pralka?” pomyślałam i po chwili znalazłam stosowną odpowiedź: „Odkręcić 4 śruby zabezpieczające maszynę na czas transportu oraz zdjąć gumowy element z podkładką, znajdujący się w tylnej części pralki”. Łatwo nie było, ale jakoś tego dokonaliśmy i teraz pralka pierze cichutko, wydając jedynie milutkie pomruki. Oto dlaczego należy uważnie czytać instrukcje obsługi domowych urządzeń mechanicznych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz