Miałam taki sen: Siedzę w oddziale jakiegoś bliżej mi
nieznanego banku. Za oknami zima, słońce świeci i śnieg pada. Siedzę tam w
puchatej kurtce i czapce uszatce, a przede mną tzw. doradca kredytowy w
garniturze. Obok stoi fikus. I ten doradca kredytowy mówi do mnie:
- Mamy obecnie specjalną promocję. Ponieważ, jak stwierdziliśmy, jest pani w
ciąży, otrzyma pani od banku wyjątkowy upominek: 100 zł na konto.
I wtedy zadzwonił budzik.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz