W którymś tam z kolei dniu bycia chorym, z rana Mateusz
obejrzał Alicję w Krainie Czarów. A
kiedy skończył, zaczął się kręcić i powiada:
- To co jeszcze mógłbym zobaczyć?
Więc ja mówię na to:
- Na razie nic, już obejrzałeś film, a teraz poczytaj
książkę, masz tu Alicję w Krainie Czarów.
Przy okazji porównaj sobie z filmem.
Po 15 minutach spędzonych na lekturze Mateusz mówi:
- Dobrze, już poczytałem. To co mogę porobić?
- A co byś chciał porobić? – pytam się.
- A mogę coś pooglądać? – z kolei Mateusz się pyta. Więc ja
znowu swoje, że już pooglądał, a on dalej:
- To co mam robić?
- Pobaw się – mówię.
- Widzisz jaka ty jesteś?! – woła z pretensją w
głosie – za dwa dni koniec świata, a ty mi się każesz bawić!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz