Z powodu choroby, Mateusz postanowił obejrzeć wszystkie
części Gwiezdnych wojen za jednym
zamachem. W trakcie części trzeciej, w której to (jak wiadomo) dochodzi do przejścia Anakina
Skywalkera na ciemną stronę mocy, powiało grozą i zrobiło się mrocznie. Za
oknami ciemno i coś kapie. Kaloryfery szumią złowieszczo. I tylko królik zażywa pogodnego relaksu w swobodnej pozie leżąc pod biurkiem, z kablem od laptopa w pysku.
Mateusz: Koniec świata za 6 dni.
ja (z niepokojem): Jak to? Mówiłeś, że nie będzie końca
świata.
Mateusz (grobowym głosem): Żartowałem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz