sobota, 15 grudnia 2012

Maraton filmowy


Z powodu choroby, Mateusz postanowił obejrzeć wszystkie części Gwiezdnych wojen za jednym zamachem. W trakcie części trzeciej, w której to (jak wiadomo) dochodzi do przejścia Anakina Skywalkera na ciemną stronę mocy, powiało grozą i zrobiło się mrocznie. Za oknami ciemno i coś kapie. Kaloryfery szumią złowieszczo. I tylko królik zażywa pogodnego relaksu w swobodnej pozie leżąc pod biurkiem, z kablem od laptopa w pysku.

 

Mateusz: Koniec świata za 6 dni.

ja (z niepokojem): Jak to? Mówiłeś, że nie będzie końca świata.

Mateusz (grobowym głosem): Żartowałem.
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz