Mateusz mówi, że koniec świata nastąpi jutro, punkt o 10.
Może tak być, a nawet jak nie nastąpi, albo też zostanie nieznacznie
przesunięty w czasie, warto się przygotować. Albo warto nie przygotowywać się
wcale. Efekt pewno będzie podobny.
Świat ten jest zły i pełen nieszczęść. Wojny się toczą i bomby
wybuchają. Ludzie się rodzą biedni i biedni umierają, a inni rodzą się bogaci i
umierają bogaci. Jedni jedzą przetworzone genetycznie jedzenie, a inni nie
jedzą prawie wcale. Moje życie to pełzająca katastrofa. Nic mi się nie udaje, a
nawet jak się udaje to nie to, co trzeba. Dziś nie udały mi się pierniczki. Więc
pewnie lepiej, że jutro o tej porze nic już nie będzie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz