wtorek, 3 lipca 2012

Sen o końcu świata


Po zakończeniu piłkarskich igrzysk okolice Pałace Kultury i Nauki wyglądały jak po przetoczeniu się barbarzyńskich zastępów i wybuchu bomby wodorowej, a w pobliskim kinie grali Cosmopolis. Bardzo to było smutne i przygnębiające tak oglądać, jak urządzony jest ten świat i do czego wszystko to zmierza. Więc smutek i przygnębienie towarzyszyły mi jeszcze długo po opuszczeniu sali kinowej. Kiedyś, będąc dzieckiem, śmiałam się z babci, która nie mogła spać w nocy, z powodu zamartwienia dziećmi głodnymi w Afryce, a teraz mnie samą spotyka coś podobnego. W nocy miałam sen, którego scenerią był Wielki Kryzys i Koniec Świata, a który wypełniali różni moi koledzy z pracy rozmawiający ze mną na przedziwne tematy. Ale mimo że we śnie moim panował kryzys i wszystko przyćmiewała wizja katastrofy, a więc dotyczył ten sen spraw wielkiej wagi, głównie z niego pamiętam nagły stres związany z odkryciem, ze jestem bardzo bardzo gruba: Taki moment, że nagle patrzę na swoje nogi, ręce i korpus, a one wszystkie zaczynają przypominać wielkie balony, a ja sama jestem olbrzymim stutonowym cielskiem wierzgającym rozpaczliwie i nigdzie się nie mieszczącym. I tak to męczyłam się i męczyłam, aż wreszcie o 6 zadzwonił budzik, ratując mnie ze wszystkich zmyślonych opresji. A rano przeczytałam swój horoskop na dziś: „To ważny dzień. Dzisiaj w twoim otoczeniu zajdą istotne zmiany, które wpłyną na jakość twojego życia”. Postanowiłam więc sprawdzić w senniku, co znaczy: śnić o byciu grubym i okazało się, że wieści to bogactwo, pomyślność i szczęście.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz