piątek, 22 czerwca 2012

Zakupy

Poszliśmy z Mateuszem do dentysty, a potem do sklepu. Zrobiliśmy zakupy, poszliśmy do kasy, pakujemy.

Mateusz (niewinnym głosem): To ja już może pójdę? Poczekam na ciebie przed sklepem…

ja (lekko zirytowana): Hola! Gdzie? To są też chyba twoje zakupy.

Mateusz (uspokajająco): Dasz radę, mamo. Trzeba wierzyć w siebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz