wtorek, 5 czerwca 2012

Papierosy

Idąc ze szkoły spotkaliśmy rodziców jednej z koleżanek Mateusza. Szli, paląc papierosy.

- O rany – jęknął Mateusz – kiedy ich minęliśmy – Asia mówiła prawdę. Jej mama pali!

- A papierosy to nic dobrego, prawda – zagaiłam w związku z tym dydaktycznie.

- Papierosy są bardzo niedobre – pokręcił głową Mateusz – jak ktoś je pali może zachorować na raka… na różne choroby serca… choroby płuc… I na dodatek dużo kosztują.

- Masz rację synku – powiedziałam.

- Dobrze, że ty nie palisz – rzekł na to Mateusz, a ja pokiwałam głową: „Tak tak, pewnie, że dobrze” – Ale szkoda – powiedział – że kiedyś paliłaś.

- No co ty opowiadasz? – odparłam obłudnie.

- Przecież pamiętam! Jak jeszcze byłaś z tatą, to czasami paliłaś – rzekł tonem oskarżycielskim.

- Ojej, ale rzadko, bardzo rzadko – powiedziałam.

- Może i rzadko – odparł Mateusz – ale nawet kiedy się papierosy pali rzadko, to można na te wszystkie choroby zachorować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz