Idziemy do szkoły i pracy wśród roztopów, kałuż i wzgórków
błota. Wesoło to nie wygląda.
Mateusz: Mamo, nie bądź smutna.
ja: Nie jestem smutna.
Mateusz: Ale ja nie chcę, żebyś była smutna.
ja: Ale przecież nie jestem.
Mateusz: Nie jesteś?
ja: Nie nie, nie martw się.
Mateusz: No dobrze, a jakbyś była smutna i ja bym cię
poprosił, żebyś nie była, to byś przestała być smutna?
ja: Pewnie, że bym przestała.
Mateusz: No dobrze, to ja tylko tak na wszelki wypadek
mówię, żebyś nie była smutna, gdybyś była.
ja: Dobrze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz