Korzystając z nieobecności Mateusza, spędzającego dzień z
NNem, poszliśmy do kina. Na film Smarzowskiego pt. Drogówka poszliśmy. Oj
jak ja nie lubię tej całej Polski i polskiej kinematografii, jak nie lubię! A
najbardziej nie lubię, że klną i bluzgają. „Oj, jak ja nie lubię tego klęcia w
filmach – mówię do Piotra – przecież ludzie tak nie mówią naprawdę”. „No może w
twoim środowisku nie mówią” – Piotr się śmieje. A ja myślę, że nie ma z czego się
śmiać, bo to wszystko bardzo smutne i ponure.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz