Mateusz dostał książkę z mapami Warszawy. Nazywa się Jestem miasto Warszawa i wzbudziła u nas
w domu powszechny i szczery zachwyt. Mateusz siedzi więc teraz wieczorami i ogląda mapy
Warszawy, a przy okazji rozmawiamy o nasze ukochanej stolicy, a więc o Warsie i
Sawie, elekcjach na Woli, królu Janie III Sobieskim i Marysieńce. Ale niestety
też o zburzonym Zamku Królewskim i zwalonej kolumnie Zygmunta, o getcie, i
powstaniach. Mateusz z uwagą ogląda mapę z 1944 i rozmawiamy o tym,
jak Niemcy najechali na Polskę w 1939 roku, o powstaniu w getcie i o powstaniu
warszawskim.
- Cała Warszawa została zburzona – mówi Mateusz i w bek.
- Nie płacz, kochanie – na to ja – zobacz, po wojnie
wszystko zostało odbudowane.
- Mamo, ja nie chcę, żeby jeszcze kiedykolwiek była wojna!
- Nie martw się – pocieszam – żadnej wojny nie będzie.
- A jak będzie? A jeśli będzie wojna to co? Ja nie chcę
walczyć na wojnie! – lamentuje dziecko.
- No ale czemu miałbyś walczyć na wojnie? – pytam naiwnie.
- Wszyscy mężczyźni i chłopcy będą musieli walczyć! A zwłaszcza harcerze i zuchy!
- No tak…. Eeee…. – i myślę, co by tu sensownego powiedzieć.
- A ja nie chcę przelewać krwi za ojczyznę! – woła Mateusz.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz