Mateusz był z klasą na Zamku Królewskim. Więc go przepytuję,
o czym była lekcja, co widzieli i co się działo ciekawego. Wyciągam informację,
że oglądali obrazy: z Adamem i Ewą oraz drzewem poznania dobra i zła, Dawidem walczącym z
Goliatem, jakimś faraonem na M…. (ja: „Zaraz zaraz.... może to było Przejście Żydów przez Morze Czerwone? A ten na M to pewnie Mojżesz, co?”; Mateusz: „Tak,
no tak, przecież mówiłem!”) i tak dalej. Wreszcie zadaję kluczowe pytanie:
- Mateusz, a ty wolisz obrazy, czy rzeźby?
Mateusz po chwili wahania:
- Obrazy, ale proszę, lepiej już nie pytaj dlaczego...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz