niedziela, 25 listopada 2012

Leśnictwo


Mateusz: Mamo, czy na Uniwersytecie Warszawskim można się uczyć leśnictwa?

ja: Obawiam się, że nie można. Będziesz musiał się wybrać na studia do Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

Mateusz: Acha, trochę szkoda, bo ja bym wolał na Uniwersytecie…

ja: A wiesz, że twój dziadek, no właściwie pradziadek, Stanisław, był leśnikiem?

Mateusz: No wiem wiem, i dlatego ja też chcę być leśnikiem…

ja: A widzisz, to ciekawe.

Mateusz: A wiesz, mamo? ja jestem w klasie najlepszy z przyrody i geografii, a to są przedmioty potrzebne do leśnictwa.

ja: Cieszę się, a jaki jesteś z matematyki? Jak sądzisz, jak ci idzie?

Mateusz: Trochę gorzej, ale też nieźle.

ja: A z polskiego?

Mateusz: Z polskiego to już gleba.

ja: Gleba? Jak to?!

Mateusz: No, jestem taki dobry, że nawet Karol ode mnie zadania domowe odpisuje.

ja: Aaa… już się przestraszyłam, bo myślałam, że „gleba” znaczy trochę coś innego.

Mateusz: A co?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz