niedziela, 18 listopada 2012

Alergie


Udaliśmy się z wizytą do alergologa, który stwierdził, że Mateusz jest uczulony na trawy i zboża.

- A co z królikiem? – takie właśnie pytanie zadałam pani doktor.

- Cóż… - odpowiedziała bez wahania – kiedy już go nie będzie, lepiej nie brać następnego. Proszę też zapomnieć o kotach.

A po namyśle dodała:

-  Jeśli jednak młody człowiek jest miłośnikiem zwierząt – gdy królik umrze, radzę pomyśleć o psie i to krótkowłosym.

Zaraz po wyjściu z gabinetu Mateusz zaczął podskakiwać i pohukiwać;

- Uhuhu uhuhu! Będziemy mieli psa!

- Czekaj czekaj, dziecko – na to ja – póki co Michał żyje, ma się dobrze, więc nic nie zapowiada jego rychłego zgonu.

- Ale ja wcale nie chcę jego śmierci, mamo! – zaczął się tłumaczyć Mateusz – zaraz zaraz! a pies krótkowłosy to jaki?

- Na przykład dalmatyńczyk, albo jamnik.

- Hmmm…. To ja bym wolał dalmatyńczyka, czy jamnika? – zastanawiał się.

- Nie wiem, co byś wolał, może jednak poczekamy z decyzją parę lat, dobrze?

- No dobrze – westchnął ciężko Mateusz – i poszliśmy przez mgłę między blokami Bemowa. Po chwili Mateusz rzecze:
 
- Wiesz co, to ja się zdecydowałem na jamnika...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz