Jemy na obiad pierożki, to znaczy tortellini. Mateusz
obficie dodaje do nich ser żółty w plastrach.
- Weź sobie, sera – mówi do mnie – z serem są lepsze.
- Dziękuję, wolę takie – odpowiadam.
- A! – woła Mateusz stukając się dłonią w czoło –
zapomniałem, że kobiety takie są!
- Jakie niby? – się pytam.
- No takie właśnie. Boją się, że staną się grubasami i
dlatego nie chcą jeść!
- Wiesz co – prycham – jak możesz tak mówić?
- Mogę mogę – na to Mateusz – pamiętam, jak kiedyś jedliśmy
kiełbasę i ty zjadłaś jedną, a ja aż trzy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz