piątek, 19 października 2012

Książka


Byłam w Olsztynie. Na konferencji naukowej. Refleksji nie mam żadnych. Być może z powodu wyczerpania. Przywiozłam ze sobą książkę wydaną w kooperatywie z kolegami i mówię do dziecka:

- Patrz, książka!

A dziecko:

- Mammmmo! Przecież miałem ci pomóc wybrać zdjęcie na okładkę!!!

- Ale spokojnie – ja na to – to nie ta książka.

- No to masz szczęście – odrzekło dziecko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz