czwartek, 22 marca 2012

Zdolny użytkownik

NN okazał się zdolnym użytkownikiem nowoczesnych urządzeń i mediów. Diabli wiedzą jak, włamał się do mojego komputera, wydrukował różne moje korespondencje i przesłał je do Wysokiego Sądu jako dowód w naszej wspólnej rozwodowej sprawie. Ten dzień znowu więc zapamiętam na długo, bo kiedy otworzyłam opasłą paczkę z sądu i zobaczyłam, że w środku są moje listy (dość zresztą czasem intymne, bynajmniej do NNa nie skierowane i pisane długi długi czas po tym, jakeśmy się rozstali na dobre) nogi się pode mną ugięły i serce moje zatrzymało się na 10 sekund. Zaraz potem ze zdenerwowania zjadłam całą czekoladę. A że nikogo innego nie było pod ręką, aby się na nim wyżyć, porządnie nakrzyczałam na królika za zrobienie 25 kup na dywaniku w łazience.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz