- Mamo, my się uczymy o tym, jak jest zbudowany ludzki organizm – poinformował mnie Mateusz w drodze ze szkoły – O nerkach, wątrobie, płucach, sercu, trzustce, układzie kostnym i krwionośnym. A czy wiesz, skąd my pochodzimy? – zapytał wreszcie rzeczowo.
- Skąd? – zapytałam, spodziewając się interesującej odpowiedzi.
- Pochodzimy od komórek – oznajmił.
- Od komórek?
-Tak, najpierw były dwie komórki, one przemieniły się w wiele komórek. A te komórki stały się małymi rybami, i potem z tych małych ryb powstały duże ryby. Ryby przekształciły się w kraby. Potem one wyszły z wody i stały się różnymi gadami i ptakami. A na końcu powstały małpy z ogonami, które potem utraciły swoje ogony. I te małpy to nasi przodkowie. To są nasi krewni, mamo, naprawdę!
- Acha, a króliki? – zagadnęłam.
- Króliki też są naszymi krewnymi. Tak samo bliskimi jak małpy.
- A kiedy to było? – drążyłam dalej.
- Gdy wyginęły dinozaury. Najpierw wybuchły wulkany, potem przyszły burze i powodzie, i większość dinozaurów wyginęła.
- Większość? – zapytałam.
- Tak – powiedział Mateusz.
- A co się stało z resztą?
- Tego niestety nie wiadomo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz