Mateusz został zaproszony na urodziny do kolegi. Mają tam być sami chłopcy – wszyscy koledzy z klasy. Z niedowierzaniem pytam więc:
- Jak to, nie będzie żadnych dziewczyn?
- Żadnych. Po co dziewczyny? – odpowiada rezolutnie pytaniem na pytanie mój syn.
- A ty na urodziny nie zaprosiłbyś żadnej dziewczyny? – przejmuję pytającą inicjatywę.
- Ciebie – powiada Mateusz.
- Oj, wiesz, że nie o to chodzi – mówię. – Pytam przecież o koleżanki.
- No dobrze… – w jego głosie słychać wahanie. – Niech będzie, że zaprosiłbym Gabrysię i Asię.
- Gabrysię i Asię?
- Tak – mówi.
- A czemu akurat je? – naciskam z narastającym zainteresowaniem.
- Bo Gabrysia to moja dawna ukochana – mówi Mateusz wzdychając ciężko – a Asia… Asia jest po prostu miłośnikiem królików.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz