środa, 8 lutego 2012

Płeć mózgu (2)

Kontynuując me płoche przemyślenia z wczoraj, oto tutaj piszę, co mi się nie podoba u własnej płci, czyli u kobiet:
1) przekonanie, że wyglądem, modulacją głosu i sposobem poruszania się można wszystko załatwić;
2) podporządkowywanie się przedstawicielom drugiej płci i rezygnowanie ze wszystkiego swojego;
3) przesadna uległość  wobec mamy, wobec taty, wobec męża (czy tam innego partnera), dziecka itd.
Ogólnie jednak uważam, że kobiety są bardzo fajne. Badania dowodzą, że są lepiej wyedukowane niż mężczyźni, a niektóre nawet lepiej pracują. Bywają ładniejsze od mężczyzn, ładniej ubrane i ładniej uczesane, więc nierzadko lepiej patrzeć na kobiety niż na mężczyzn. Mogłyby być jednak weselsze. Niektóre bez powodu są zimne jak głaz, a inne z kolei zbyt łatwo popadają w histerię. Przede wszystkim jednak ponure jest i smutne to, że bardzo mądre, ładne i wesołe babki wiążą się często z jakimiś takimi nijakimi, bezsensownymi, a do tego jeszcze ponurymi facetami, co odwrotnie spotykane jest niesłychanie rzadko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz