Przeczytałam w internecie artykuł o tym, co w kobietach jest denerwujące dla mężczyzn. Dla wymienionych w tekście Andrzeja, Antoniego i Jacka (a może i innych) są to takie zachowania jak: niegaszenie światła w łazience, niezamykanie szafek w kuchni, niezakręcanie pasty do zębów, a także nadmierne gadanie przez telefon i gadanie w ogóle oraz temu podobne. Zatem zwróciłam się do Piotra:
- Więc słucham, co cię we mnie denerwuje. Chcę wiedzieć, bo to bardzo dla mnie ciekawe.
A Piotr na to, ale nie od razu, tylko po jakimś czasie:
- Nie denerwuje mnie nic takiego jak tych Antonich z tekstu.
- No i w ogóle nic cię nie denerwuje? – szczere było moje niedowierzanie – No nie wspominając o przeszkadzaniu w pracy, bo to na pewno (wiadomo, że przeszkadzanie w pracy denerwuje prawie każdego).
- Za bardzo nie przeszkadzasz, przeszkadzasz w normie – odpowiedział – Ale jeśli cokolwiek mnie denerwuje, to denerwują mnie tylko te twoje atawistyczne gniewostrachy przywleczone z pożycia z NNem.
Co tu dużo mówić, raźniej mi się zrobiło i lżej na dość zbolałej, wycieńczonej ostatnimi potyczkami duszy, bo mnie te gniewostrachy tak samo denerwują.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz