- Mamo! – Mateusz przyszedł do mnie, kiedy oddawałam się budującej czynności segregowania rzeczy niepotrzebnych. Zaczął robić miny i rozkładać ręce w gestach świadczących, że rzeczywistość jest według niego dziwna i niepojęta, a wreszcie powiedział – Mamo! Dlaczego dziewczyny takie są?
- Jakie ? – zapytałam, niewiele rozumiejąc.
- W zeszłym roku – rozpoczął swą przemowę Mateusz – w pierwszej klasie daliśmy dziewczynom prezenty na dzień kobiet. I potem był dzień chłopaka, a one nic, nic nam nie dały….
- A co ci się tak to przypomniało dzisiaj? – zapytałam – przecież to było dawno.
- Karol nam przypomniał. I teraz z chłopakami w klasie nie wiemy, co robić: czy dać dziewczynom na dzień kobiet jakieś prezenty, czy nie. Bo może znowu tak będzie, że my coś dla nich będziemy mieli, a one zapomną o dniu chłopaka. A tak to my już nie chcemy… - i tu Mateusz popatrzył na mnie znacząco.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz