piątek, 6 stycznia 2012

Hipopotamy

Wracaliśmy z kina, gdzie obejrzeliśmy Kota w butach, w dodatku trójwymiarowego. Mnie kręciło się w głowie, a Mateusz był bardzo podekscytowany. Deszcz siąpił z nieba, autobus 517 sunął wolno przez warszawskie skrzyżowania, a ja myślałam o różnych ważnych sprawach, aż nagle z tych rozmyślań i gapienia się w okno wyrwał mnie monolog mojego syna: 
Jak to możliwe, że ten.... no…. ten hipopotam Hugo, który ma 5 lat pokochał hipopotamicę…. w zoo, no wiesz, którą widzieliśmy ostatnio, która ma – no ile ona ma lat…? acha 25 albo 26 lat. 26 lat! I jak ona się nazywa? Chyba Pelagia… No jak to możliwe? Ona ma 26 lat, a on ma tylko 5. To bardzo ciekawe, prawda, mamo? Jak to się mogło stać, że się tak polubili? No ale tak się przecież czasami zdarza, prawda? Że można pokochać kogoś, kto ma zupełnie inną liczbę lat… Ja bym wolał jednak pokochać kogoś w swoim wieku, kiedy już będę szukał jakiejś żony. Ale przecież teraz pokochałem Michała, a jestem od niego starszy o… zaraz… no…. O 7 lat i 3 miesiące, nie – 7 lat i 4 miesiące. I ja ważę 28,3 kilograma, a Michał waży 1,7 kilograma, a jednak się pokochaliśmy. To prawie tak jak te hipopotamy z zoo. Prawda, mamo?” 


2 komentarze:

  1. przekierowało mnie przypadkiem, ale jakoś tak wyszło, że zostałem, przeczytałem całość i wzruszył mnie dziadek pijak i relikwie i horoskopy w metrze.

    Nie mogę tylko znaleść odnośnika do starego bloga. Jest szansa, czy wrzucony do lamusa?

    OdpowiedzUsuń
  2. Proszę uprzejmie, ale stary blog nie jest taki fajny:)
    http://genszery.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń